lukasz@sieradz-praga.pl
tel. 696-458-972

Wielkie zwycięstwa różańcowe

O. Stanisław Kałdon OP

WIELKIE ZWYCIĘSTWA RÓŻAŃCOWE

Strona1

Zwycięstwo przez różaniec w Manili, 1986

Dyktatorskie rządy na Filipinach od 1965 do 1986 roku sprawował Ferdinand Marcos. W 1972 roku wprowadził on obowiązujący do roku 1981 stan wyjątkowy, na mocy którego zawieszono wszystkie prawa obywatelskie, zlikwidowano partie polityczne, a media podporządkowano władzy. W tym czasie w kraju trwały prześladowania przeciwników politycznych dyktatora. W wyniku prześladowań aresztowano 60 tysięcy osób. W międzyczasie dyktator obsadził wszystkie urzędy w administracji państwowej, gospodarce i armi swoimi krewnymi i przyjaciółmi. Na czele opozycji stanął Benigno Aquino, który został zamordowany w sierpniu 1983 roku tuż po powrocie z emigracji w USA. Jego śmierć stała się impulsem do przemian, których szczytowym momentem było odsunięcie Marcosa od władzy w lutym 1986 roku.

Strona2   Strona3
Chwała i upadek dyktatora Filipin

Najpierw zbuntowali się żołnierze w koszarach na przedmieściach Manili. Wiedzieli jednak, że nie mają żadnych szans na zwycięstwo. Marcos postanowił bowiem do pacyfikacji buntu użyć czołgów. Wtedy to ludzie zwrócili się o pomoc do kardynała Jaime Sina, arcybiskupa Manili. Kardynał zamknął się w swojej kaplicy na długiej, prywatnej modlitwie. Kiedy wyszedł, przez katolickie radio wezwał Filipińczyków do obrony swoich braci.

W dniu 22 lutego 1986 roku w ciągu kilku godzin na wiodącej do koszar Alei Objawienia się Świętych znalazło się 2 miliony osób. Przyszli całymi rodzinami, z różańcami w rękach. Czuwali tak przez kilka dni. Już 25 lutego na alei pojawiły się zmierzające do zbuntowanych koszar czołgi Marcosa. Ruszyły wprost na tłum. Wtedy to ludzie uklękli naprzeciw nich i podnosząc w górę różańce, zaczęli się głośno modlić. Niespodziewanie czołgi zatrzymały się tuż przed klęczącym tłumem. Po chwili żołnierze wyszli spod pancerzy i przyłączyli się do modlitwy… Marcos próbował jeszcze rozpędzić tłum przy użyciu gazu. Jednak i ta próba nie powiodła się. Wiatr nieoczekiwanie odwrócił kierunek, rozpraszając tumany gazu…

Tak oto przy pomocy różańca Filipińczycy w sposób pokojowy odnieśli historyczne zwycięstwo. I tak skończyły się despotyczne rządy Marcosa.

Rózańcowa krucjata ocaliła Austrię, 1955

Otto Pavlicek – wcześnie osierocony przez matkę, po której odziedziczył zamiłowania artystyczne – wychowany wraz z bratem w drylu wojskowym przez ojca, samotnego oficera armii austriackiej, zgodnie z jego wolą podjął po maturze pracę w fabryce mebli. Po śmierci ojca studiował malarstwo, przenosząc się z miejsca na miejsce via Praga – Paryż – Londyn.

W tym czasie utracił wiarę. Powrócił do Boga, mając 35 lat, gdy zrozumiał – w trakcie ciężkiej choroby – że styl jego życia jest niewiele wart w perspektywie wieczności. Nawrócenie całkowicie go przemieniło: zapragnął zostać kapłanem, co zrealizował mimo licznych trudności zarówno ze strony najbliższych, jak i władz kościelnych. W 1938 roku wstąpił do zakonu franciszkanów w Pradze. W trzy lata później złożył uroczyste śluby i otrzymał imię Piotr.

Strona4
Piotr Pavlicek, franciszkanin (1902-1982)
założyciel Pokutnej Krucjaty Różańcowej

o pokój dla świata

W roku 1942 został aresztowany przez gestapo i wcielony do wojska jako sanitariusz. Wzięty do niewoli, wrócił do kraju w 1946 roku i w święto Matki Bożej Gromnicznej odbył pielgrzymkę do Mariazell, prosząc Maryję, by mu wskazała drogę służby. Następnie udał się do klasztoru w Wiedniu.

Po zakończeniu wojny w Wiedniu panowała atmosfera przygnębienia. Cztery mocarstwa alianckie: USA, Anglia, Francja i ZSRR, podzieliły się okupowaną Austrią. Wygłodniali ludzie z lękiem powtarzali zdanie uczonych: „Ludzkość znajduje się w pochodzie ku zagładzie. Nie możemy jej z niego wyrwać, a jedynie powstrzymać”. Ale ufający Panu wiedzą, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego” i że wspólna modlitwa ma moc przyciągnąć Miłosierdzie Boże. Toteż o. Piotr wystąpił do swoich władz zakonnych z prośbą o pozwolenie na szerzenie idei pokuty i modlitwy różańcowej w intencji pokoju na świecie.

Strona5

Władze, aczkolwiek nastawione sceptycznie do jego planów, udzieliły pozwolenia, nie obiecując żadnej pomocy finansowej. Ale o. Piotr o pieniądze się nie martwił. Kiedyś powiedział: „To jest resort Matki Bożej, Ona jest moim ministrem finansów”.

Zamówił 5 tysięcy druków informujących o celu zakładanej wspólnoty modlitewno-pokutnej i o jej zasadach. Następnie podjął mozolne wędrówki od miasta do miasta i od wsi do wsi, by zjednywać zwolenników dla krucjaty, którą nazwał: „Różaniec – drogą pokuty o pokój na świecie” Za każdym razem wracał z listą tych, którzy zobowiązali się odmawiać różaniec. Wkrótce były już tysiące uczestników krucjaty. Krucjata – bo łącząc się z ofiarą krzyżową Chrystusa, czyniąc pokutę, błagano Boga poprzez modlitwę różańcową o pokój. Pokuta – bo wszyscy jesteśmy grzesznikami. Różaniec – bo jest to najpotężniejsza modlitwa Kościoła. Ojciec Piotr żywił głębokie przekonanie, że Austria ma być pierwszym miejscem pokuty i modlitwy, bo z niej wyszło zło.

Krucjata związała swoje działanie z kultem Matki Bożej Fatimskiej. Jej piękną rzeźbioną figurę otrzymał o. Piotr osobiście od biskupa Leirii w Portugalii. Została uroczyście ukoronowana w dniu 11 września 1952 roku. Od jesieni 1949 zaczęło się ukazywać – cztery razy w roku – czasopismo „Modlący się Lud Boży”, rozprowadzane bezpłatnie w nakładzie 500 tysięcy egzemplarzy. Dla osób spoza ruchu wydawano przez jakiś czas ulotkę: „Ty, Kochany”, której celem było pokazanie, że każdy człowiek jest ukochany przez Boga. Comiesięczne czuwania modlitewne gromadziły wielkie rzesze wiernych, chcących wynagrodzić Bogu za wszelkie zło.

Austria pragnęła całkowitego wyzwolenia. Ojciec Piotr gorąco wierzył, że to się stanie, ale wymaga żarliwej modlitwy, zwłaszcza różańcowej. Wpadł na pomysł i urzeczywistnił go – chociaż z dużymi trudnościami – organizowania „procesji błagalnych”. Odbywały się one raz w roku, we wrześniu. Od początku brał w nich udział kanclerz generalny Leopold Figl, który powiedział do o. Piotra: „Choćbyśmy szli tylko we dwóch, moja ojczyzna jest tego warta”. I szli we dwóch na czele procesji, a za nimi tłumy mężczyzn, kobiet i dzieci. Wszyscy odmawiali chóralnie różaniec. Było już wtedy 80 tysięcy członków krucjaty.

Strona6
Kanclerz Austrii Julius Raab (z prawej)
z ministrem spraw zagranicznych Leopoldem Figlem, 1953

W roku 1953 na czele procesji szli: kardynał, nowy kanclerz Austrii Julius Raab, a także Figl jako minister spraw zagranicznych. Modlono się w intencji ciągle zagrożonego pokoju i o wolność Austrii. W 1954 roku zostało przywrócone święto Niepokalanego Poczęcia NMP, 8 grudnia, zniesione w roku 1949.

A w 1955 roku nastąpiła wielka radość: Austria uzyskała całkowitą niezależność, mimo przeciwności – zdawałoby się po ludzku – nie do pokonania. Kanclerz Raab, jadąc z ministrem Figlem do Moskwy na ostateczne pertraktacje z Sowietami, prosił o. Piotra: „Proszę się modlić! … niech członkowie ruchu modlą się tak żarliwie, jak nigdy dotąd”. I oto po 300 daremnych próbach negocjacji, po 10 latach starań – wojska okupacyjne ZSRR opuściły Austrię. Zanim ostatni żołnierz wyjechał z okupowanego kraju, miała miejsce tradycyjna procesja w święto Imienia Maryi (12 września), tym razem procesja dziękczynna! Przemówienie wygłosił kanclerz Julius Raab, całkowicie przekonany, że wolność ojczyzny została wymodlona. Powiedział m.in.: „Pragnę podziękować z całego serca – jako kanclerz federalny – za okazaną miłość, wierność i gotowość ofiary. (…) Zachęcam wierzących katolików, by wytrwali w modlitwie i prosili o szczęśliwą, lepszą przyszłość (…) by Królowa Nieba (…) wypraszała naszą przyszłość u swojego Syna. Dzisiaj pragniemy radosną modlitwę zakończyć słowami: jesteśmy wolni, dziękujemy Ci, Maryjo”.

Ojciec Piotr stanął przed zagadnieniem, co robić dalej, wszak cel został osiągnięty. Czy powinien nadal prowadzić modlitewne dzieło krucjaty?! Tę wewnętrzną niepewność rozstrzygnął biskup Fatimy, mówiąc mu: „To, co uczyniłeś dla Austrii, winieneś uprosić dla całego świata”. Ale jak miał się dokonać „ten skok” we wspólnotę modlitewną obejmującą cały świat? I tu znowu „zadziałała” Opatrzność Boża.

Strona7

W Eichstatt, w Niemczech Zachodnich, profesor wyższej uczelni Rudolf Graber był przekonany, że Maryja, Matka Jezusa, ma wyraźny wpływ na bieg historii. Napisał na ten temat kilka publikacji, za co gwałtownie go krytykowano w środowiskach „katolików lewicowych”. Kiedy prof. Graber poznał historię krucjaty prowadzonej przez o. Piotra, utwierdził się w swoich przekonaniach, stając się organizatorem krucjaty w RFN. Był to czas wznoszenia muru berlińskiego. Obywatele niemieccy byli tym zaszokowani, tym mocniej więc przemówiła do nich idea zorganizowania modlitewnej i pokutnej krucjaty. Masowo zgłaszali się do udziału w krucjacie. W krótkim czasie liczyła ona więcej członków w RFN niż w Austrii. Krucjata zaczęła się szerzyć nie tylko w krajach Europy – Szwajcarii, Włoszech, Polsce, ale również w krajach misyjnych.

Specyficzną sekcję krucjaty stanowi Różaniec dzieci. Zdaniem o. Piotra, jeżeli dzieciom i młodzieży odpowiednio objaśnić modlitwę różańcową, to odmawiają ją w skupieniu i z radością.

Ojciec Piotr miał grono współpracowników świeckich, a od 1962 roku pomagał mu o. Benno Mikocki, również franciszkanin.

Ojciec Piotr Pavlicek zmarł w roku 1982 w pokoiku biura krucjaty, gdzie mu wstawiono łóżko w czasie ostatniej choroby; w pokoiku, w którym spędził część swego życia twórczego, pełnego pokuty i wypełnionego modlitwą błagalną, różańcową – o pokój na świecie i o wolność. O pokój serc i o wolność dzieci Bożych.

Obecnie liczba członków krucjaty przekroczyła 2 miliony osób. Władze kościelne ją zatwierdziły, a Ojciec Święty udzielił błogosławieństwa. Istnieje ona w 107 krajach.

Strona8

Tekst zaczerpnięty z książki Logos i etos różańca o. Stanisława Kałdona OP,
http://www.rozaniec.dominikanie.pl/pdf/kaldon_stanislaw_-_logos_i_etos_rozanca.pdf

Wybór tekstu i ilustracje Ita Turowicz

Strona9
Włodzimierz Tetmajer, Różaniec, ok. 1905